Lista aktualności Lista aktualności

Powrót

Holandia, Ren i spadochroniarze w OSW Porażyn!

Holandia, Ren i spadochroniarze w OSW Porażyn!

BIWAK „SPADOCHRONOWE ZUCHY” W PORAŻYNIE.

Podczas trzech gorących dni od 7 do 9 czerwca 2019 roku 65-ciu Zuchów i Harcerzy w wieku od 6 do 51 lat z Hufca ZHP Śmigiel, założyło na przypałacowej polanie w OSW Porażyn obóz wojskowy, gdzie realizowali zadania do sprawności „Żołnierz”.

Przez te trzy dni przy walnej pomocy Nadleśnictwa Grodzisk, Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Gratz” z Grodziska Wlkp., WKU w Nowym Tomyślu, fundacji „hOlendry” z Nowej Róży i fundacji „Driel-Polen z Holandii, zuchy zamieniły lasy wokół OSW Porażyn holenderskie bezdroża, a stawek na polanie stał się bystrym nurtem Dolnego Renu pod Arnhem.

Realizując swą sprawność Zuchy przy pomocy harcerzy przeistoczyły się w żołnierz 1 Polskiej Samodzielnej Brygady Spadochronowej gen. bryg.  Stanisława Sosabowskiego. Przez te upalne dni zuchy-żołnierze, ćwiczyli „skoki spadochronowe”, uczestniczyli w kursie survivalowym, znanym jako „korzonkowy” , strzelali z karabinków ASG i PIAT’A, pokonywali przeszkody w „małpim gaju”, wykonywali sobie broń i wyposażenie z ekologicznego kartonu i oczywiście trenowali wojskową musztrę i okrzyki w rodzaju; czoem anie jorze!!! Czyli „ Czołem Panie Majorze.

Podczas dwudniowego, Zuchowego Wieloboju Spadochronowego, Zuchy rywalizując odtwarzały poszczególne etapy operacji Market-Garden z 1944 roku, największej operacji powietrzno – desantowej w dziejach. Musieli wykonać „skok” nad Driel, odnaleźć zasobnik z bronią, przejść przez pole minowe, zrobić nosze i odnieść „rannego” towarzysza na punk opatrunkowy, rozprawić się z niemieckim czołgiem, dogadać po Holendersku z Corą Baltussen, „przepłynąć Ren” i uratować angielskich spadochroniarzy „oblężonych” przez przeważające siły niemieckich dywizji pancernych.

Wszystko skończyło się szczęśliwie, w odróżnieniu od prawdziwej operacji Market-Garden i jak zwykle pod prastarym Bukiem „Zgredem” odbył się apel, na którym mjr. A. Biskup z WKU w Nowym Tomyślu przy asyście T. Kałka z Nadleśnictwa Grodzisk (tym razem w harcerskim mundurze), wręczyli zuchom zdobyte w pocie czoła sprawności, a najlepszej „kompanii nr 4” honorową nagrodę ufundowaną przez Burmistrza Overbetuwe i Prezesa Fundacji Driel-Polen z Holandii.

Nadleśnictwo Grodzisk z zadowoleniem przyjęło fakt, że cały biwak był podporządkowany wymogom ekologii, od segregacji śmieci, poprzez racjonalne zużycie wody pitnej, aż do rekwizytów użytych podczas działań, które były albo z kartonu, albo z drewna. Czemu się jednak dziwić, to w końcu harcerze, a Oni „Miłują przyrodę i starają się ją poznawać” (Prawo Harcerskie).

Już dzisiaj jesteśmy ciekawi co Zuchy i Harcerze wymyślą za rok, bo oczywiście, serdecznie ich zapraszamy na biwak w Porażynie.

 

DARZ BÓR!

 

Tekst: T. Kałek

Zdjęcia K. Maluśka